top of page
Chutney z cukinii i pomidorow_3.JPG

Sos w stylu chutney z cukinii i pomidorów

Każdy składnik to wpomnienie

W tym moim dzisiejszym sosie zachwyca mnie to, że każde warzywo pochodzi z mojego ogrodu -  jabłka zerwane z jabłonki posadzonej przeze mnie własnoręcznie dwa lata temu, cukinia, która w fazie sadzonki cudem przetrwała najazd ślimaków, cebula… ona się jak na razie zawsze udaje i nie sprawia niespodzianek, no czosnek oraz papryczka chili, które również przetrwały tegoroczne przeciwności – najpierw mokrą i zimną wiosnę, a potem upalne, bardzo suche lato. Z każdym składnikiem wiąże się jakaś myśl, wspomienie chwili.


Z tych składników powstał pyszny chutney o złocistoczerwonym, przyjemnym kolorze, idealny na szare, smutne dni. 
W Irlandii mam ograniczoną przestrzeń w ogrodzie, poza tym muszę do niego dojechać, a nie zawsze mogę się wyrwać, dlatego staram się być praktyczna - staram się uprawiać rzeczy, które na pewno wykorzystam i które przetrwają w mokrym irlandzkim klimacie bez mojej większej pomocy. I cieszę się z każdego zbioru 😊

Warto zapamiętać:

  • Proporcje składników są orientacyjne, mój przepis zawiera to, co udało mi się akurat zebrać z ogrodu. Warto poeksperymentować, bo kwaskowatość jabłek, jakość pomidorów, ilość przypraw i dodanego cukru wpływają na ostateczny smak i konsystencję sosu. Jedni lubią sos bardziej jednolity, bez kawałków warzyw, ja lubię jak jest trochę zróżnicowany. Jedni lubią bardziej pikantny, inni mniej.

  • Warto pokroić składniki dość drobno, w ten sposób szybciej się rozgotują.

  • Najbardziej pikantną częścią papryczki chili są jej pestki – to one zdecydują o tym, jak ostre wyjdzie ostateczne danie.

  • I warto pamiętać o tym, że gorący sos wydaje się bardziej pikantny niż zimny, weźmy to pod uwagę smakując go podczas przygotowania.

Składniki:

  • 1 kg pomidorów 

  • Jedna większa lub dwie mniejsze cukinie

  • 2 cebule

  • 3 ząbki czosnku

  • 3 średnie jabłka

  • 1 średnia papryczka chili

  • Sól, cukier i inne przyprawy do smaku – ja użyłam mieszanki do tacos

  • Oliwa do podsmażenia warzyw

  • Ewentualnie cytryna, jeśli jabłka są bardzo słodkie a chcemy uzyskać kwaskowaty sos

Chutney z cukinii i pomidorow_2.JPG

Mój sposób:

Cebulę i czosnek obieram, kroję drobno i podsmażam na oliwie w dość dużym garnku (będę tam dodawać stopniowo kolejne składniki – musi pomieścić całość).


W międzyczasie kroję drobno cukinię i obrane ze skórki i gniazd nasiennych jabłka.


Przygotowuję pomidory w zależności od ich rodzaju – koktajlowe po prostu blenduję razem ze skórką, większe

pomidory sparzam i obieram ze skórki, a następnie kroję dość drobno. 


Papryczkę chili siekam bardzo drobno razem z pestkami. Ja tym razem usunęłam połowę pestek, żeby danie nie wyszło za ostre (nie wiedziałam, jak ostre papryczki udało mi się wyhodować), ale w efekcie sos wyszedł sos z pikantną nutą, trochę zbyt łagodny. Następnym razem mam zamiar zostawić więcej pestek, a może nawet zwiększyć ilość papryczek do dwóch.

​

Po podsmażeniu cebuli i czosnku dodaję pokrojone jabłko, ponownie chwilę podsmażam, następnie dorzucam cukinię, posiekaną papryczkę, sól i pozostałe przyprawy (po trochu, zawsze można dodać więcej w trakcie gotowania, bo smaki będą się powoli „przegryzać”). Na koniec dodaję pomidory i łyżkę cukru. Całość duszę do momentu aż składniki zaczną się rozpadać i powstanie dość jednolity sos. Czasem, żeby nie wygotować całej dobroci z warzyw, delikatnie całość blenduję – na tyle, żeby większość kawałków się rozpadła, ale nadal trochę większych zostało w sosie.

​

Wyparzam słoiczki, przekładam do nich gorący sos i szczelnie zakręcam. Dla pewności jeszcze gotuję słoiki przez ok. 10 minut. W ten sposób mogą postać przez wiele miesięcy i mogę się cieszyć smakami z mojego ogrodu przez cały jesienno-zimowy sezon. 
 

Na marginesie:

Najbardziej pikantną częścią papryczki chili są jej pestki – to one zdecydują o tym, jak ostre wyjdzie ostateczne danie.

Chutney z cukinii i pomidorow_4.JPG
bottom of page